poniedziałek, 10 listopada 2014

Wycieczka w Bieszczady - Tarnica

Cześć!
Zgodnie z planami udało nam się w niedzielę wybrać w Bieszczady, na najwyższy ich szczyt - Tarnicę. Szczęśliwie pogoda nam dopisała, było ciepło, słonecznie, tak więc widoki również mieliśmy znakomite. Zgodnie z radą Weroniki <klik> na Tarnicę poszliśmy niebieskim szlakiem z Wołostaego, schodziliśmy z kolei szlakiem czerwonym do Ustrzyk Górnych. W Bieszczady na pewno jeszcze wrócimy, uwierzcie, że na górze jest po prostu bajecznie <3 


Jest to chyba pierwsza wycieczka, z której nie przywiozłam kupki nowych pocztówek - niestety nie zdążyłam ich kupić, ale nadrobię to następnym razem ;) Jeżeli pogoda się nie zmieni, jutro prawdopodobnie pojedziemy do Doliny Pięciu Stawów. Staramy się na maxa wykorzystywać wolne dni na górskie wycieczki, bo powoli zbliża się koniec sezonu na takie wyprawy. Pozdrawiam!

6 komentarzy:

  1. Na Tarnicy byłam już dawno, a pogodę miałam dużo gorszą. Tak na marginesie Tarnica jest najwyższym szczytem Bieszczad, ale po stronie polskiej. Ogólnie najwyższym szczytem jest Pikuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Tarnicy byłam kilka lat temu. Widoki nieziemskie. Bieszczady są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczynam się przekonywać, że jeśli u mnie jest zimno, pada deszcz to w Bieszczadach jest ładna pogoda, ale też i odwrotnie. Byłam przekonana, że nie pojedziecie, bo wczorajsza pogoda była do kitu (przynajmniej u mnie), a tu taka miła niespodzianka! Cieszę się, że pogoda Wam dopisała :) Widoki są super! Widzę, że nawet turystów nie było zbyt wielu, co raczej jest plusem :p
    A jak wygląda trasa do Ustrzyk? My zawsze wchodzimy i schodzimy jedną trasą, bo na parkingu autko na nas czeka :p
    Życzę wspaniałej jutrzejszej wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam tam. ♥ A właściwie to mieszkam w Bieszczadach. :D
    Jeżeli chodzi o te narty, to kolega właśnie mi napisał, że jest to ich narodowy sport - narciarstwo biegowe. :) A i jeszcze, Szwedzi nie martwią się, że ktoś ukradnie im rower, zostawiają je luzem.
    To bardzo przyjemny zwyczaj z mówieniem sobie cześć, nawet nieznajomemu. Tak samo jak obdarowanie nieznajomej osoby zwykłym uśmiechem, od razu robi się cieplej na sercu.

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne miejsce!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie!
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/11/autumn-outfit-fuck-sweatshirt.html

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!