piątek, 21 listopada 2014

USA, Seattle

Cześć!
Dziś listonosz, poza firmowymi dokumentami, nie przyniósł dla mnie nic - dziwne uczucie, bo od pewnego czasu codziennie dostawałam jakiś list lub pocztówkę :) Poza tym, mam 5 podróżujących już od 13stu dni offów, co zaczyna mnie martwić, bo wysłałam je wszystkie jednocześnie do Niemiec, Finlandii, Rosji, Litwy i U.S.A. Przynajmniej dwa pierwsze po takim czasie powinny już dojść, a pocztówki wrzuciłam do przydrożnej skrzynki, zamiast zanieść je jak zwykle na pocztę... Ale może niepotrzebnie się martwię i niebawem odbiorcy zarejestrują kartki.

Poniżej off z U.S.A i nocny widok na wieżowce - są one wizytówką tego miasta: 19 z 20 najwyższych budynków stanu Waszyngton znajduje się właśnie w Seattle.

14 komentarzy:

  1. Genialna pocztówka! Bardzo lubię U.S.A., pewnie dlatego mi się tak podoba :) Nie martw się, pocztówki na pewno dojdą. Mi kiedyś jedna szła 60 dni i doszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam nie jedną kartkę, która wędrowała po kilkadziesiąt dni, jednak tu martwi mnie to, że z całej partii nic nie dochodzi - no ale mam nadzieję, że to niesłuszne obawy :-)

      Usuń
  2. Seattle już na zawsze będzie mi się kojarzyło z filmem 'Bezsenność w Seattle'. Pewnie znowu go powtórzą przy okazji świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne skojarzenia odnośnie Seattle:)
      Piękna pocztówka. Mam w swojej kolekcji pocztówki z tego miasta, ale w innej scenerii.

      Usuń
    2. Ja również mam takie skojarzenia z tym miastem :)
      Pocztówka bardzo mi się podoba, bo lubię duże miasta i do tego nocne widoki na nie :)

      Usuń
  3. Świetna kartka:) Lubię taki nocne widoki.
    Ja dość często korzystam ze skrzynki pocztowej. Mam dwie upatrzone w mieście, z których codziennie jest poczta wyciągana. Nie korzystam natomiast z tej co jest przy mojej poczcie, gdyż na skrzynce pisze, że listy są wyjmowane raz w tygodniu. Wiadomo, że przez to wydłuża się czas dostarczenia przesyłki. Więc może i ty do takiej wrzuciłaś kartki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kartki na bank dojdą, trzymam kciuki :)

    Seattle kojarzy mi się z deszczem... chyba przez serial The Killing (po polsku chyba było 'Dochodzenie'), jak oglądałam to miałam wrażenie, że ciągle tam pada ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie martw się ! Pewnie kartki wylądują w skrzynkach adresatów po weekendzie ;)
    Mi również tak jak Krystynie kartka kojarzy się z filmem "Bezsenność w Seattle" !

    OdpowiedzUsuń
  6. Swoją paczkę do Tajlandii wysłałam 27.10 i do tej pory nie doszła. mam numer paczki, a jak byłam na poczcie to nic o niej nie wiadomo, poza tym że wyszła za granice Polski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne pocztówki. Chciałabym kiedyś odwiedzić USA. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądam aktualnie "Pamiętniki wampirów" i tam ilekroć padnie nazwa tego miasta zawsze jest dodawane "miasto, kótre nigdy nie śpi" :) Ja się zaczynam martwić dopiero gdy kartka wędruje powyżej 30 dni. Nawet do Niemiec kartki potrafią mi wędrować 20-30 dni.

    OdpowiedzUsuń
  9. hahah, ciekawa wiadomość i szczery nadawca :D
    nie martw się, Wiola, według mnie czasu podróżowania pocztówek nie da się w żaden sposób przewidzieć... jeszcze zobaczysz, jak w ciągu jednego dnia, dostaniesz wiadomość, że 3 kartki doszły do adresatów :D
    Ty szczęściaro, codziennie coś dostawać, nie za dobrze Ci :D?

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna pocztówka!! ;) Uwielbiam takie Amerykańskie pocztówki!! ;)
    Ja tak jak Glazeczka zaczynam się dopiero martwić po 30 dniach podróży ;P Twoje na pewno dojdą!! ;) Jak dojdzie jedna to już wszystkie! ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!