czwartek, 20 listopada 2014

Poranny e-mail i kolejne zdjęcie z autografami: Kabaret pod Wyrwigroszem

Wiatm,
takiego maila odczytałam dziś z samego rana:

"Cześć Wioletta. fajny konkurs sie zorganizowało żeby było więcej wejść. nie? Jesteś oszustką bo robisz konkursy a nikt nie wygrywa bo albo podstawiasz swoje znajome co sie nawzajem komentujecie albo wygrywaja anonimy które pewnie sama piszesz a sie ciszysz że dużo osob wchodzi ci na bloga. żal."

Po przeczytaniu tej wiadomości, postanowiłam, że najwyższy czas przestać Was - moi Kochani Czytelnicy - oszukiwać i pora wyłożyć karty na stół. Tym samym, swoją odpowiedź do nadawcy tego maila upublicznię, bo, wiadomo - winny zawsze się tłumaczy.

Drogi Anonimie, 
Rozszyfrowałeś mnie. Gratuluję przebiegłości, nie sądziłam, że kiedykolwiek się to komuś uda! Masz rację - wszystkie organizowane przeze mnie konkursy były dla picu, a tym picem było nabicie licznika wejść, gdyż bez takiego urozmaicenia stałby on w miejscu... Tak naprawdę, wysyłanie pocztówek nie sprawia mi żadnej przyjemności, poza tym, po co tracić pieniądze na znaczki? No właśnie - dla mnie też jest to nie zrozumiałe i właśnie dlatego, tak jak wywnioskowałeś/łaś podstawiłam sobie zwycięzców we wcześniejszych konkursach - Ayune-Chan, Karoqo, Shire, Sawatkę, Edi, Karolyne, a nawet Filologa! Niestety, wczoraj nie było już czasu, żeby ustalić warunki fikcyjnej wygranej z jedną ze znajomych osób, więc - jak znowu trafnie spostrzegłeś/łaś - sama sobie napisałam anonimowe komentarze, a potem sfalsyfikowałam losowanie (przynajmniej nie stracę ślicznych pocztówek, a licznik się kręci!). 
Cóż mi pozostaje? 
Jedynie skulić uszy i przeprosić moich Czytelników, że tak Was zrobiłam w balona i ... blogować dalej, czekając na kolejnych, którzy uwierzą w autentyczność wyimaginowanych konkursów. 

A dziś, o ironio, w skrzynce zdjęcie z autografami od aktorów KABARETU pod Wyrwigroszem.


Muszę ochłonąć :) Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Hahaha bardzo dobrze odpisałaś :) Skoro ja wygrałam, a otrzymałam kartkę to znaczy, że jesteśmy dobrymi znajomymi, tak? Spoko...
    No w sumie się znamy, ale tylko i wyłącznie dzięki właśnie pocztówkom i blogom ;)
    Ktoś chyba zazdrosny, że nie wygrał, albo może nie zdążył się zgłosić ;)
    Ja chyba zignorowałabym takiego maila, albo odpisała tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha dobry mail :D Kurde, ja jeszcze nie wygrałam, więc nie jestem Twoją znajomą :( muszę czekać na swoją kolej :p
    Świetna kartka z autografem! :) gratuluję!
    Ale przyznaj się od razu lepiej, że sama ją sobie podpisałaś, bo znów się ktoś pokusi o tak śmiesznego i żałosnego maila :p Oczywiście żartuję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiolus nie przejmuj sie glupotami. Ktos ci zazdrosci, fajnie ze masz do tego dystans.
    Nie rozumiem ludzi - hejterow, bo pod to to podchodzi.
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepszej odpowiedzi nie mogłaś wymyślić! Ale ciekawi mnie, kto też może pisać takie wiadomości pełne żółci i przede wszystkim zazdrości... Czy inni blogerzy, czy kto... Wiem jedno - jacyś zdesperowani ludzie, którzy nie mają innych zajęć.
    Racja, wysyłanie pocztówek nie sprawia żadnej przyjemności, otrzymywanie ich tym bardziej, nie mam pojęcia, jak ludzie mogą się tym zajmować... ;)
    Zdjęcie z autografem to nie lada skarb :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli, że co? Jestem Twoją znajomą choć nigdy żeśmy się nie widziały. Dajesz mi znać żebym wzięła udział w Twoim konkursie, ja się zgłaszam, a Ty i tak masz z góry ukartowane, że nie wygram. O to chodzi? Tak? Wow! Pomysłowa jesteś :p
    Tak sobie myślę, że jeśli jesteś zdolna do tego, aby oszukiwać w swoich konkursach to może też wymyśliłaś tego maila? Hmm? Przyznaj się bez bicia! :D

    A tak serio, to żal mi tej osoby która pisze takie wiadomości. Brak słów i tyle. Nie przejmuj się tym mailem, bo tak naprawdę, każdy z nas może taką wiadomość dostać. Ja bym zapewne wykasowała ją i tyle byłoby po niej śladu. Uważam tak jak już było mówione, ktoś Ci zazdrości i tyle!

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha bardzo kreatywna odpowiedź! :D Tak trzymać :D

    Osobiście wkurzają mnie takie maile choć jeszcze sama takiego nie dostałam, raczej słyszałam. Nie ma co się przejmować ;) Przy okazji, świetne zdjęcie z autografem. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Ahahahahahah serio?! Niektórzy chyba nie mają co z życiem robić skoro tracą czas na tak idiotyczne maile... Trafnie odpowiedziałaś! Ja Twoje konkursy bardzo lubię i mam nadzieję, że ten email nie zraził Cię do ich organizacji i jeszcze kiedyś uda mi się coś wygrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. szok, niektórzy ludzie chyba nie mają na co czasu tracić. Dobrze odpowiedziałaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie odpisałaś! Chciałabym widzieć minę osoby, która go czytała :p Widzę , że nie przejmujesz się takimi mailami i tak trzymaj ;)
    A co do kartki to świetna! Akurat kartki z autografami kabaretów chętnie był przygarnęła! Jak to robisz, że zdobywasz tak dużo autografów ? ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!