wtorek, 23 września 2014

Bułgaria - Morze Czarne

Hej!
Kilka dni temu w grupie Postcrossing Poland Agnieszka poruszyła temat wysyłania kartek samemu sobie. Wyszło na to, że jest więcej osób takich jak ja! Uffff, czuję się trochę mniej nienormalna ;) Tak więc, poniżej pokazuję kartkę, którą wysłałam sama do siebie podczas wakacji w Bułgarii. Ostatniego wieczoru razem z poznaną tam koleżanką pozbierałyśmy podpisy od osób, które urlopowały się razem z nami, obie pocztówki zaadresowałyśmy do siebie i oddałyśmy razem z innymi do wysłania naszemu rezydentowi. Wczoraj dotarła do mnie ta wspaniała pamiątka i druga pocztówka z wakacji, którą wysłał mi mój prawie mąż (tę pokażę w innym poście).


A Wam zdarza się wysłać pocztówkę samemu sobie?
Czy może uważacie, że to bez sensu i wolicie z podróży przywieźć sobie czyste kartki?
Pozdrawiam!

10 komentarzy:

  1. Myślę, że osób, które same sobie wysyłają kartki z wakacyjnych wyjazdów jest więcej. Tylko, że mało ludzi się do tego przyznaje :-P Ja sama sobie też wysyłam, dla mnie to normalne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też :) jakoś nie wyobrażam sobie z kolei trzymania czystych pocztówek ;-)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nigdy sobie kartki nie wysłałam, ale może kiedyś to nastąpi:p A karteczkę, którą sama sobie wysłałaś jest wspaniała i do tego piękny znaczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczek jedyny jaki był dostępny na straganiku gdzie kupowałam kartki, wzięłam ostatnie kilkanaście sztuk, niestety poczty nie znalazłam i nie wysłałam tylu kartek ile miałam w planach :(

      Usuń
  3. Ja też nigdy do samej siebie kartki nie wysyłałam, znaczek nie jest taki konieczny jak dla mnie. Zawsze przywożę kartki z wyjazdu, a jak jestem gdzieś ze znajomymi to też zbieram podpisy na pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie sama nie wysłałam jeszcze kartki, bo dla mnie jest to trochę dziwne, a kartka jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla wielu osób to dziwne - nie zapomnę miny znajomych z pracy, kiedy pierwszy raz zobaczyli pocztówkę do mnie, którą sama wysłałam na jakimś wyjeździe. Na szczęście już się do tego przyzwyczaili :P

      Usuń
  5. Ale ta kartka to wygląda jakby wiele osób do Ciebie wysłało jedną kartkę :)
    Piękny widok, w Polsce niespotykany!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z podróży nie trzeba przywozić czystych kartek, można je traktować jak pamiętnik ;) Z ostatniego wyjazdu w góry przywiozłam sobie kartki z pieczątkami ze schronisk. Nie widzę potrzeby płacenia za wysyłkę w dodatku bez pewności, że kartka w ogóle dojdzie. Ostatnio, gdy przyjaciółka jechała na Kretę powiedziałam jej, by kartkę dla mnie przywiozła, nie wysyłała, bo raz, że drogo, a dwa, mam pewność, że ją dostanę :)
    Ale jeśli ktoś tak lubi, to kto mu broni? ;P Kartka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z podróży przywożę zazwyczaj czyste kartki lub z wypisaną datą pobytu i jakimś cytatem, wspomnieniem, itd. lub jeśli jeździłam na obozy to zazwyczaj na pocztówkach gromadziłam właśnie podpisy osób, które były razem ze mną i datą pobytu i przywoziłam ją, bo bałam się że może zginąć po drodze tak cenna pamiątka ;)
    Niekiedy zdarza mi się wysyłać samej sobie, jednak bardzo rzadko. Raczej z photofancy wysyłam sama do siebie :p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!