sobota, 9 sierpnia 2014

"Wylosowałam adres, co dalej?"

Hej!
Jak już wcześniej wspomniałam coraz częściej odczytuję maile, głównie od osób zaczynających swoją przygodę z postcrossingiem, z pytaniami typu "wylosowałam adres, co dalej?", "o czym mam napisać na pocztówce?", "skąd mam wiedzieć jaką pocztówkę wysłać?". Zostałam również poproszona o pokazanie jak wygląda przykładowa pocztówka, którą wysyłam z obu stron. Tak więc, korzystając z okazji, że zwolnił mi się slot wylosowałam nowy adres i...właśnie, co dalej?

KROK 1: Wybieram pocztówkę. Staram się dobrać ją do preferencji, które zazwyczaj adresat ma umieszczone w swoim profilu. Najczęściej trafiam na osoby, które proszą o kartki z widokami z miasta lub państwa, w którym mieszkam. Wiele osób lubi pocztówki, które pokazują znane miejsca w danym kraju, słynne budynki, obiekty UNESCO czy krajobrazy. Nierzadko zdarza się jednak, że osoba, której mam wysłać kartkę ma zupełnie inne preferencje...Jedni uwielbiają koty czy sowy, inni środki transportu, jeszcze inni bajki, potrawy, wróżki czy pocztówki w stylu retro. Jeśli tylko mam pocztówkę, która pasuje tematycznie - problemu nie ma. Ale co jeśli nie posiadam kartki, którą mogłabym dopasować do preferencji adresata? Pamiętajcie - preferencje podawane na profilu to tylko wskazówki! Owszem, idealnie jeśli mogę im sprostać, jednak jeżeli nie posiadam akurat zgodnej z nimi kartki, wybieram po prostu jakąś ładną pocztówkę przedstawiającą miejsce, w którym mieszkam. To samo robię w przypadku, gdy trafię na pusty profil, w którym nie ma żadnej informacji o tym jakiego rodzaju pocztówki ktoś lubi. Dziś wylosowałam chłopaka z Francji, który w profilu zamieścił, krótką i zwięzłą informację:
"PREFER postcard with woman on the beach, or sexy girl or train
PREFER POSTCARD NOT BIG SIZE"
W pierwszej chwili pomyślałam, że na pewno znajdę jakiś pociąg. Pociągu nie ma, nawet nie wiem, kiedy je wszystkie wysłałam ;-) Za to znalazłam bardzo ładną, estetyczną pocztówkę, która mam nadzieję spodoba się odbiorcy.


KROK 2: Nauczona doświadczeniem w pierwszej kolejności naklejam znaczki. Niejednokrotnie najpierw wypełniałam pocztówkę a znaczki doklejałam przed wysłaniem na poczcie, co czasami skutkowało tym, że musiałam zakleić nimi część wiadomości, albo umieszczać jeden na drugim. Jeśli mowa o znaczkach - postcrosserzy lubią, kiedy na kartkach znajdują ładne, kolorowe znaczki, zatem zawsze staram się właśnie takie naklejać na wysyłane pocztówki czy listy. Mam to szczęście, że na mojej poczcie jest duży wybór znaczków o różnych nominałach, wiem, że nie wszędzie tak jest, ale wtedy alternatywą może być sklep filatelistyczny PP on-line, w którym można złożyć zamówienie (link do sklepu w lewym pasku bocznym). Po naklejeniu znaczków adresuję pocztówkę.



KROK 3: Bardzo ważnym elementem jest przydzielony numer ID. To dzięki niemu Twoja pocztówka po dotarciu do adresata zostanie zarejestrowana, dzięki czemu ktoś inny wylosuje Twój adres, aby wysłać Ci kartkę. Ja wpisuję go zawsze na początku - czytelnie i zazwyczaj innym kolorem niż pozostałą treść. Już z przyzwyczajenia, zaraz obok numeru ID zapisuję również datę wysłania pocztówki. 

KROK 4: Wpisuję wiadomość. O czym pisać? Najłatwiej jest kiedy trafiamy na suto wypełniony informacjami profil. Wtedy w wiadomości możemy nawiązać do zainteresowań odbiorcy, napisać coś na temat, który jest dla nas wspólny. Często wylosowane przeze mnie osoby same podpowiadają o czym z chęcią przeczytają - proszą np. aby napisać coś o swoich ulubionych miejscach w kraju, o ciekawej podróży, o tym jak wygląda nasz zwykły dzień albo chcą aby polecić im swoją ulubioną książkę / film / piosenkę itp. Jeśli wysyłamy pocztówkę z widokiem ze swojego miasta albo jakimś mniej lub więcej znanym widokiem z naszego państwa, wtedy też sprawa jest prosta, bo warto napisać kilka podstawowych informacji czy ciekawostkę o miejscu, które przedstawia pocztówka. Co jeśli profil pusty a o obrazku z pocztówki nie ma się za bardzo jak rozpisać? Ja wtedy piszę kilka słów o sobie, o miejscu w którym mieszkam, o swoich zainteresowaniach itp. dodając na końcu pozdrowienia. Myślę, że to taki uniwersalny sposób dla przypadków, kiedy nie wiemy o czym sam adresat chciałby poczytać. 


DODATKOWO: Pocztówkę często w jakiś sposób ozdabiam. Zazwyczaj używam do tego ozdobnych, samoprzylepnych taśm bądź naklejek. Od jakiegoś czasu na większość wysyłanych kartek kropelką przyklejam grosza - naprawdę bardzo miło czyta się później pełne entuzjazmu i radości wiadomości zwrotne od adresatów. Mała rzecz a jak cieszy :-) Czasami na kartkach lądują też inne rzeczy np. dodatkowe zużyte znaczki, bilety z komunikacji miejskiej czy wycinek z gazety. Warto przeczytać od początku do końca profil osoby, której wysyłamy pocztówkę i na nim szukać wskazówek dotyczących tego, co sprawi mu radość!

Bo tak naprawdę chodzi nie tylko o to, żeby wysłać pocztówkę, ale przede wszystkim o to, żeby sprawić tym radość komuś nieznajomemu kto jest setki, a nawet tysiące kilometrów od nas :-)

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i miłe wiadomości napływające do mojej skrzynki. Jestem otwarta na wszelkiego rodzaju sugestie czy propozycje, piszcie śmiało! Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Fajny pomysł z tym grosikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś pisałam podobny post o początkach i wielu ludzi zwróciło uwagę, że brakowało im czegoś takiego, kiedy zaczynali przygodę z Postcrossingiem, więc mam nadzieję, że Twój wpis też pomoże nowym postcrosserom i rozwieje ich wątpliwości.
    Ale rozsądna jesteś z tymi znaczkami... Ja zawsze naklejam dopiero na poczcie i już zauważyłam, że jest to błąd. Chociaż nigdy aż tak nie dbałam o znaczki, przyznaję się. Odkąd pamiętam, dostaję na poczcie takie same, a nie interesowałam się tym, aby kupować je w Internecie. :/
    Grosik jest świetnym pomysłem, ja często piszę kilka słów po polsku, chociażby "Pozdrowienia z Polski!". z tłumaczeniem na angielski. Często robię kolorowe ramki, rysuję słonko, aby było pozytywniej i radośniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł!
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com | zapraszam ♥ u mnie konkurs fotograficzny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra pomysł z tym grosikiem!! mam nadzieje,że nie będziesz miała nic przeciwko, jeżeli wykorzystam czasami twój pomysł ;) Nie kupuję znaczków na internecie, ale mam sklep filatelistyczny i czasem do niego zajdę, zawsze mają jakieś śliczne znaczki , tak jak ta foczka, którą Ci wysłałam :) Nawet dziś udało mi się kupić te znaczki co pokazujesz w tym poście :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!