piątek, 29 sierpnia 2014

Nie ogarniam.

Około 30 razy pisałam tego posta, za każdym razem kończyło się to całkowitym skasowaniem treści, w sumie to nawet nie wiem po co go piszę. Nie mogę zasnąć, nie umiem pozbierać myśli, nie jestem w stanie zrozumieć pewnych na pozór prostych (?) rzeczy. Mam wrażenie, że dostaję kopa w tyłek zawsze w akurat najmniej odpowiednim momencie. A wtedy ciężko jest mi panować nad emocjami, szczególnie tymi niekoniecznie pozytywnymi.

Dudni mi w głowie wers piosenki Stawiam na jutro: "wybieraj myśląc, nie rzucając orłem i reszką (...)" i najchętniej zapisałabym go pewnej osobie na czole.

Mam nadzieję, że jutro padnie światło innego koloru...

6 komentarzy:

  1. trzymam kciuki aby padl ten inny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie martw się po ciemnej nocy, zawsze wstaje słońce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie miałam pisać: Nie martw się, jutro będzie lepiej :)

      Usuń
  3. Heej, Wiola, głowa do góry, za ciemnymi chmurami zawsze jest słońce. A czasami takie przelanie myśli na papier czy na ekran pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miejmy nadzieje że jest już lepiej!! Po burzy zawsze wychodzi słońce!! Tym bardziej że za dwa dno wyjazd!!! Trzeba cieszyć się tą chwilą! ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!