piątek, 2 maja 2014

Australia. Rower i rowerowa majówka.


Hej!
Jak minęła majówka? :-) Pogoda na szczęście była idealna, więc już samego rana wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Pojechaliśmy najpierw z Krynicy do Muszyny, gdzie wyjechaliśmy na Basztę (ruiny zamku + cudowny widok z góry na miasto). Następnie ścieżką rowerową dotarliśmy do Powroźnika, skąd ruszyliśmy urokliwą drogą do Tylicza. Tam trochę pokrążyliśmy po rynku, zjedliśmy obiad i wybraliśmy drogę przez "Romę", jako powrotną do Krynicy i choć w pewnym momencie czułam jakby paliły mi się mięśnie ud, to ogólnie cała trasa była bardzo przyjemna. Zjeżdżając z "Romy" było nam jeszcze mało więc odbiliśmy jeszcze na leśną trasę na Górę Parkową - na szczycie chwilka odpoczynku na polanie, po czym wróciliśmy do Krynicy. Łącznie około 55-60 kilometrów pięknych widoków i to we dwójkę...tego mi było trzeba ;)
Aby pozostać w temacie dziś karteczka z Australii. Mam do niej sentyment, ponieważ jest ona drugą lub trzecią (chyba najwyższy czas zacząć zażywać lecytynę;)) pocztówką, którą otrzymałam z PC. Poza tym urzekł mnie naklejony na niej znaczek.
Dzięki za wszystkie komentarze i odwiedziny bloga! 
Na koniec jeszcze raz zachęcam do głosowania w konkursie, 
zapraszam na fanpage bloga <klik> 
i życzę Wam udanego weekendu:-)

13 komentarzy:

  1. faktycznie znaczek bardzo ładny!
    glos juz oddalam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna kartka, lubię takie malowane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj też wybrałam się na wycieczkę rowerową, ale zrobiłam chyba nie więcej jak 20 km :) Kiedyś z siostrą też robiłyśmy ok. 50 km dziennie, a że mieszkamy teraz zbyt daleko od siebie, to niestety jestem skazana na wycieczki rowerowe w pojedynkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przerzucam się z busa na rower, więc teraz 20 km dziennie też będę robiła do pracy i spowrotem ;) A jeśli chodzi o takie wycieczki dla przyjemności, to chyba nie pojechałabym sama... Nudziłoby mi się gdybym całą drogę nie miała się nawet do kogo odezwać ;p

      Usuń
  4. zazdroszcze wycieczki rowerowej, niestety ja nie potrafie przelamac swojego strachu:(
    Swietna kartka!
    buziak
    ankagrzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na wakacjach w Muszynie kilka lat temu i wszystko, co opisałaś, przypomina mi, co udało mi się tam zobaczyć i zwiedzić :D Również byłam na Baszcie, Górze Parkowej, w Powroźniku, w Krynicy...
    Kartka taka wiosenna - jestem na siebie zła, że w tym roku jeszcze w ogóle nie jeździłam na rowerze, czekam aż się naprawi (sam się naprawi, haha, oczywiście aż tata go naprawi ;))
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia :) Również życzę udanego weekendu :D
    ciasteczkowy-agent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne zdjęcia! Śliczna karteczka ,tak znaczek jest cudny! :-)

    Śliczne zdjęcie,pięknie wyglądasz!

    Klikniesz w linki od Sheinside? Bardzo proszę...
    Pozdrawiam Martyna :

    OdpowiedzUsuń
  8. 1 maja był ciepły , teraz pochmurno , a na rowerek chętnie bym się wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez byłam na wycieczce rowerowej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo się cieszę, że Cię obserwujemy! Twoje posty tak pozytywnie nastawiają. Super wycieczka. Sama chętnie bym pojechała gdzieś, ale po ostatnim bieganiu naderwałam wiązadła i utkwiłam w domu. Dlatego napiszę listy do moich penpal! Pozdrawiam ciepło, Karolina :*

    www.thesisterzone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :-) Współczuję kontuzji - wiem jaka to lipa, sama przez wiązadła i torebkę skokową w gipsie hasałam przez pewien czas... Pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!