środa, 2 kwietnia 2014

Ukraina. Food card - PIZZA

Hej!
Dziś karteczka z Ukrainy, bardzo...apetyczna :) Do tego sympatyczna wiadomość i ciekawa koperta + znaczki. Offy potrafią zaskoczyć. Choć pizza nie należy do moich ulubionych dań, to czasami najdzie mnie na nią ochota, wtedy zazwyczaj biorę stały zestaw składników: ser mozarella, kurczak, kukurydza, cebula, papryczki chilli / względnie tabasco. Choć ostatnio jadłam z dodatkiem delikatnego sera śmietankowego, brokuł, fasolki szparagowej i jajka - też była pyszna! A Wy? Jakie są Wasze ulubione dodatki a jakich nie lubicie na pizzy?


Wczoraj wysłałam pocztówkę do jednego z dzieci z Marzycielskiej Poczty <klik> , zachęcam każdego z Was do zapoznania się z ideą - poświęcając naprawdę niewiele czasu, możemy sprawić ogromną radość chorym dzieciom. Odkąd trafiłam na tę stronę staram się przynajmniej dwa-trzy razy w miesiącu wysłać pocztówkę lub list do jakiegoś dzieciaka.

♥ Pozdrawiam i dzięki za liczne komentarze! ♥

22 komentarze:

  1. Jak byłam na Ukrainie, to jadłam taką pizzę jak ta, tzn. ser na cieście a reszta składników na serze ;) ale byłam zdziwiona jak zobaczyłam taką kolejność :) U nas to nawet mówimy, że na Ukrainie to zawsze wszystko na odwrót :D
    Ja osobiście nie lubię oliwek, czosnku i cebuli w pizzy, a lubię z szynką lub z kurczakiem, obowiązkowo kukurydza i papryka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też zwróciłam uwagę na inną niż zwykle kolejność składników na tej pizzy :) aczkolwiek później pomyślałam o moim bracie, który w taki sam sposób przygotowuje pizzę i restauracji Hydropatia w Krynicy, gdzie dodatki też są na wierzchu i przestałam myśleć o tym, jak o jakimś dziwactwie :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Fakt, też mi się bardzo podobają :-)

      Usuń
  3. Apetycznie wygląda :) Ja też za często pizzy nie jadam, a jeśli już się zdarzy, wolę własną, domową, którą przyrządzam w podobny sposób jak na obrazku, tj. najpierw ser a dopiero później składniki, smakuje jakoś tak lepiej :-D Jak dla mnie pizza może mieć w sobie cokolwiek, byleby to nie były oliwki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam kilka razy zrobić sama pizzę, ale nigdy ciasto nie wyszło mi takie jakbym chciała, teraz wolę zamówić ze sprawdzonej knajpy i mam przynajmniej pewność, że ciacho będzie okej :) A oliwek na pizzy też nie lubię, tak samo jak kalmarów, które z kolei lubi mój Luk.

      Usuń
    2. Żeby zrobić dobra pizze,trzeba mieć dobry przepis ;) Kiedyś tez myślałam że to trudne i nie możliwe ;P ale jednak ;)
      Dostałam świetny przepis na pizze, ciasto jak z pizzeri ;) i cała reszta zreszta tez;)
      Moja kolejność składników prawie jak na pocztówce ;)
      Również nie lubię oliwek na pizzy,wogóle za nimi nie przepadam

      Usuń
  4. ojej. muszę znowu założyć postcrossing, bo do swojego konta nie pamiętam hasła ani loginu, haha ;D
    tak, penpalsi są najlepsi, zwłaszcza gdy piszą ci pełne ciepła listy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Login możesz odnaleźć - wystarczy, że wpiszesz ID jakieś kartki, którą otrzymałaś, na PC będą info od kogo do kogo została wysłana. A wtedy odzyskać hasło to już nie problem :)

      Usuń
  5. Aż ślinka cieknie, bardzo lubię pizzę, w szczególności taką z różnymi serami albo z kurczakiem, ale wtedy, w przeciwieństwie do Ciebie, bez kukurydzy, nie przepadam za nią ;)
    Ja mam nadzieję, że u nas wiosna też już zostanie i żadne mrozy nie powrócą... Bardzo ładnym charakterem pisma nadawczyni wypisała tę pocztówkę, to szczęście móc dostać taką kartkę, bo często zdarzają się takie bazgroły, brr.
    Ach, a co do deszczu, to też go nie cierpię, a w Londynie padał jednego dnia razem z gradem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze kiedyś spróbować sama zrobić pizze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kurcze ktoś ma genialny charakter pisma :)
    pozdrawiam
    creativamente-o-sztuce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam niżej na Twoim blogu, że zamawiałaś kartki z Muzeum Sportu i Rekreacji i ze strony Jana Walczewskiego. Próbowałaś kiedyś zamawiać coś z zagranicznych stron? Ja kiedyś miałam straszną ochotę, w Rosji mają śliczne na lovelycards.ru ale za samą przesyłkę do Polski biorą z 200 rubli. To prawie 18 zł wiec zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zamawiałam z tej strony, ale w grupie na fb są czasami organizowane grupowe zamówienia, wtedy zazwyczaj przesyłka jest darmowa, więc możesz się rozejrzeć za takim wspólnym zamówieniem. Póki co ja zamawiałam jedynie z tych dwóch stron, o których napisałam.

      Usuń
  9. Lubie takie kolorowe kartki zarówno przód i tył - a najbardziej zawartość na odwrocie ;)

    P.S- Zapraszam na Candy u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczak na pizzy obowiązkowo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam pizzę, ale nie lubię oliwek. Inne dodatki zależą od danego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pewna, że też dostałam pocztówkę od tej samej dziewczyny przez PC! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo łatwo się upewnić czy to ta sama osoba, sprawdzając profil nadawczyni, który można znaleźć po numerze ID pocztówki ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!