poniedziałek, 13 stycznia 2014

Nowa Zelandia

Hej :)
Dziś pokażę Wam pocztówkę, którą dostałam od Chinki mieszkającej w Nowej Zelandii. Kartka ta jest jedną z moich ulubionych, które do tej pory wyjęłam ze skrzynki, przedstawia rdzenną ludność Nowej Zelandii.


Uśmiech na mojej twarzy wywołał dopisek na pocztówce: "Hope U like it Appreciate it if you could send me back a postcard" :-) Pierwszy raz spotkałam się z bezpośrednią prośbą o TYC :-) Oczywiście, z chęcią wyślę Ci droga June kartkę. Ba! Już nawet ją dla Ciebie wybrałam, wypisałam, oznaczkowałam, okleiłam, chcę zaadresować a tu ZONK - poczta zastemplowała Twój adres. Kombinuję, ale nie odczytam go. Więc piszę do Ciebie wiadomość, podziękowania, prośbę o adres i w ogóle się rozpisałam. Niestety zero odezwu. I tak oto wypisany TYC leży już od ponad roku w szufladzie...


Mieliście podobne przygody? Wysyłacie TYC kiedy jakaś kartka szczególnie Wam się podoba? A może sami otrzymaliście jakąś zwrotną pocztówkę? Ja do tej pory dwa razy dostałam wiadomość z prośbą o adres od odbiorcy mojej kartki, ale TYC dotarł do mnie tylko jeden.

13 komentarzy:

  1. Bardzo fajna kartka ;) nic dziwnego że uśmiech wywołał się na twojej twarzy ;) niestety ja jeszcze nie mam kartki z tego kraju..;(
    Niestety nie spotkałam się z tym jeszcze żeby wysłać kartkę do osoby która mi wysłała pocztówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa Zelandia jest przepiękna. Moja znajoma aktualnie ma szczęście tam przebywać. Szkoda, że kartka nie pofrunęła w tamte strony...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna kartka! Nowa Zelandia to jeden z tych krajów, z którego też chciałabym mieć pocztówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie odrębne kultury ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezusie, prawie cała moja wypłata ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie posiadam jeszcze pocztówki z Nowej Zelandii, więc trochę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kartka jest świetna, taka nietypowa!
    Ja spotykałam się kilkakrotnie z prośbą o kartkę w zamian i chyba dwa razy ją wysłałam, później stwierdziłam, że nie na tym polega idea Postcrossingu. Sama nigdy nie prosiłam o pocztówkę w zamian na tradycyjnym offie :)
    Ale kartka z Nowej Zelandii to skarb, ja mam chyba tylko jedną :)
    Dodaję do obserwowanych i przede wszystkim dziękuję za odwiedziny na moim blogu!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację nie na tym polega idea postcrossingu, jednakże ja sama nieraz odpisuje. Zazwyczaj nie są to jednak typowe TYC "bo podoba mi się pocztówka" - najczęściej osoby, które się rozpiszą, napiszą coś ciekawego dostają ode mnie kartkę zwrotną. W sumie z kilkoma osobami tak nawiązałam stały kontakt i co jakiś czas wysyłamy sobie pocztówki :)

      Usuń
  8. Chyba jeszcze nie mam z Nowej Zelandii, aż muszę sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna! :-)

    Przy Twoim blogu przypomniały mi się czasy, gdy byłam dzieciakiem i miałam bzika na tym punkcie (i dużo kartek), wymieniałam się kartkami tylko z Polakami, bo inne były wtedy dla mnie za drogie. Jak raz mi ktoś z Niemiec przysłał, to myślałam, że zwariuję ze szczęścia! ;-) (miałam ok 10-11 lat).

    Gdybym dostała z Nowej Zelandii to pewnie bym zwariowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie mam jeszcze z Nowej Zelandii, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni :D Za to mam już 3 z Australii haha :D Ja nie odesłałam jeszcze, ponieważ nikt nigdy mnie o to nie poprosił i jakoś tak nie wysłałam nigdy, za to dostałam jedną jak to nazwała autorka kartki "thank-you-card" z której się bardzo ucieszyłam ! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!