wtorek, 14 stycznia 2014

Japonia - origami.

Dziś kolejna kartka z mojej kolekcji, tym razem z Japonii :) Pocztówka z żurawiami orgiami przypomniała mi czasy szkolne, dokładniej czasy gimnazjum, kiedy to składało się ich z nudów mnóstwo. Czytając treść kartki przyszło mi na myśl, że prawdopodobnie, choć nigdy nie liczyłam ilości poskładanych kawałków papieru, złożyłam ich 1000. Bo mam wrażenie, że odkąd rzuciłam studia i zajęłam się sobą, swoim szczęściem, swoimi planami, pomysłami i ich realizacją, żyję jak w bajce :-) Może rzeczywiście moje marzenia spełniają się dzięki nieświadomie złożonym tysiącu ptaków? A niech tam, ja sobie w to uwierzę. I kolejną kartkę zaliczam do moich ulubionych.



A będąc przy temacie orgiami, wspomnę o jego innej formie - orgiami modułowym. Niesamowite rzeczy można stworzyć z setek albo i tysięcy małych papierowych trójkącików zwanych modułami. Mozolna praca, nie polecam niecierpliwym. Efekty możecie sobie wygóglować w google grafika. A że jestem taka, że jak nie spróbuję, nie zrobię, nie przekonam się sama to trafia mnie szlag, orgiami modułowego też spróbować musiałam. Efekty, choć nie spektakularne, cieszyły mnie bardzo. Łabędzie powstały ze zwykłych biurowych kartek, sowa z gazety krakowskiej. Jak mi się kiedyś będzie nudziło na emeryturze, rozłożę ją i będę miała puzzle :D



Dziękuję za wszystkie komentarze,
witam nowe osoby obserwujące,
zapraszam do wzięcia udziału w MINI KONKURSIE.

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Chcieć znaczy móc :-) origami modułowe wcale nie jest trudne, jednakże bardzo czasochłonne i wymaga dużej dokładności i precyzji :-)

      Usuń
  2. Kiedyś próbowałam swoich sił w origami, ale brakowało mi cierpliwości do nauki. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna kartka! I mam nowy cel na ten rok: nauczyć się robić takie żurawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy jeszcze nie zrobiłam nic z orgami ;-) ale podobają mi się te łabędzie,bo gdzieś je kiedyś już widziałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pocztówka cudowna <3 Ja sama już od ok 2 lat zajmuję się origami modułowym i do tej pory sprawia mi to olbrzymią radość ^^ A jaka duma, gdy zrobisz coś, czego wydawało Ci się że nie zrobisz nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, najlepsza jest satysfakcja gdy dzieło zostaje ukończone ;-)

      Usuń
  6. podziwiam osoby, które robią takie cudeńka, bo ja bym nie miała do tego cierpliwości ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne, te wszystkie pocztówki. Każda inna, taka mnogość kulturowa. Pozwolę sobie obserwować, oraz dodać bloga do ulubionych! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. origami modułowym zainteresowałam się w szkole na technice, kiedy składaliśmy z papierów jakieś kwiaty, niestety nie robiliśmy na lekcji nic z origami modułowego, a przeglądając grafikę google pomyślałam sobie "kurdę chcę takiego łabędzia w pokoju" poszukałam w internecie instrukcji jak się zabrać do tego, wzięłam kartki i zaczęłam tworzyć, stało się to moim hobby i tak tworzyłam sobie łabędzie i inne zwierzątka w sumie to codziennie je robiłam, ale potem połowy musiałam się pozbyć bo miałam tego o wiele za dużo (podarowałam kilku osobom).

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i komentarz :-) wszystkie czytam i staram się odpowiadać na wszelakie pytania bądź sugestie. Lubię bezpośredni kontakt z czytelnikami, dlatego śmiało zostaw po sobie ślad jeśli przeczytałeś/ łaś mojego posta.

Jeżeli chcesz zamieść również link do swojego bloga bądź strony internetowej - na pewno do Ciebie zajrzę!